Hot News
7dni.pila.pl Aktualności Newsy Pożar na Wyspie

Pożar na Wyspie

Email Drukuj

 

PIŁA. 22 czerwca o godz. 14 29 doszło do pożaru trawy, tuż przy scenie,  na pilskiej Wyspie. Dym rozprzestrzeniał się terenie całej Wyspy.

Ludzie, którzy przechodzili obok ognia nic sobie z tego nie robili i nawet nie powiadomili straży pożarnej.

W końcu p. Marcin zareagował. To on jako jedyny powiadomił służby gaśnicze.

- Siedziałem na ławce naprzeciwko fontanny, po chwili zauważyłem dym, podszedłem tam i zobaczyłem jak pali się obszar ok. 5 m trawy, od razu zadzwoniłem do służb – dodaje.

Kilka minut później pojawiła się straż pożarna. Na miejsce zadysponowaoi specjalny wóz gaśniczy z jednostki przy ul. Lelewela.

Nie wiadomo jakie są przyczyny pożaru. Być może pożar powstał od rzuconego niedopałka papierosa.

Mikołaj Dudek

 

Komentarze (0)

Regionalny Portal Internetowy 7 dni Piła
Dodaj komentarz

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia? Opisz je i podziel się swoją wiedzą z innymi. Nakręciłeś film, lub zrobiłeś zdjęcie? Przyślij do nas, niech pilanie zobaczą to, czego byłeś świadkiem.

603 556 757 – zadzwoń do nas lub wyślij sms-a, mms-a.

Zdjęcia i filmy Waszego autorstwa wysyłać można także na adres redakcja@7dni.pila.pl

 

Reklama

Newsletter

Chcesz być powiadamiany o nowych wydaniach gazety oraz informowany o konkursach? Zapisz się na listę subskrypcyjną Wiadomość HTML?

Migawka

Likwidacja hodowli psów pod Piłą

POW. PILSKI. Piętnaście zaniedbanych i chorych psów odebrało „Pogotowie dla Zwierząt” właścicielom hodowli w gminie Kaczory (powiat pilski). Zwierzęta trzymane były między innymi w chlewie, w klatach po kojcach na świnie. Powinny przebywać w domu, bo sprzedawano je w większości jako rasy pokojowe. Małżeństwo zajmowało się hodowlą psów kilku ras m.in.: pekińczyk, york, shi-tzu, chihuahua, owczarek niemiecki i bernardyn.

- Zwierzęta wystawiane były na portalach internetowych. Ludzie dzwonili i płacili nawet 900 złotych za szczeniaka – mówi Krystyna Kukawska, wiceprezes „Pogotowia dla Zwierząt”.

Nikt jednak nie sprawdzał warunków w jakich zwierzęta żyją. Klienci nie byli wpuszczani do pomieszczenia, gdzie trzymane są psy. Po transakcji jechali do lekarzy i tam dowiadywali się, że z zakupionym „towarem” nie jest najlepiej.

Nie były szczepione nawet przeciwko wściekliźnie, były brudne od odchodów, zapchlone i zarobaczone. Takie informacje docierały do naszej organizacji. Dlatego postanowiliśmy sprawdzić, jak jest na miejscu – ocenia Grzegorz Bielawski z „Pogotowia dla Zwierząt”.

Z posesji zabrano piętnaście psów w najgorszym stanie. W gospodarstwie pozostało jeszcze dziesięć psów. Właściciele otrzymali, czas aby poprawić im warunki i również zacząć je leczyć. Jeżeli nie wykonają zaleceń, muszą liczyć się z tym, że stracą kolejne zwierzęta.

Więcej we wrześniowym numerze "Twoje 7 dni".

 

Jak można pomóc: „Pogotowie dla Zwierząt” codziennie przeprowadza na terenie całej Polski kontrolę warunków utrzymania psów oraz zwierząt gospodarskich. Ma pod swoją opieką kilkaset zwierząt, którym zapewnia nie tylko schronienie i jedzenie ale także opiekę weterynaryjną. Działania te wymagają wsparcia, bo praca członków Pogotowia to wolontariat. Koszty opieki nad zwierzętami pokrywane są tylko z darowizn ludzi dobrej woli. Chętni do pomocy proszeni są o kontakt:

Pogotowie dla Zwierząt

Pl. Pocztowy 4/6

64-980 Trzcianka

www.pogotowiedlazwierzat.pl

wpłaty na nr konta: 87 1020 3844 0000 1702 0048 1093 z dopiskiem „Pomoc”