|
PIŁA. Do spotkania doszło 24 października o godz. 18.00 w hali PWSZ. Już przed spotkaniem zawodnicy jak i trener wiedzieli, że to będzie trudny mecz. Zawodnicy połączonych dwóch klubów Polonii 1912 i UKKS 2000 Leszno postawili bardzo wysoko poprzeczkę, której niestety pilanie nie przeskoczyli.
Od początku spotkania leszczynianie bardzo dobrze bronili co sprawiało pilanom duże problemy w zdobywaniu punktów, stąd wynik po pierwszej kwarcie 13-22 dla gości. W drugiej odsłonie pilanie się przebudzili i powoli odrabiali straty. Basket na przerwę schodzi przegrywając 33-35. Niestety po przerwie na boisku widzieliśmy powtórkę gry z pierwszej kwarty, gdzie pilanie razili nieskutecznością rzutów z gry co poniekąd było spowodowane dobrą obroną gości. W tej części gry Basket zdobył zaledwie 10 pkt, Leszno o 7 więcej i przed ostatnią odsłoną na tablicy widnieje wynik 43-52. Początek czwartej kwarty to ponowna przewaga w grze zawodników z Leszna. Basket walczy o każdy centymetr na boisku ale niestety wynik oscyluje przy 10-12 pkt przewagi dla gości. Basket postawił wszystko na jedną szalę i od 5 minuty ostatniej kwarty zaczął bronić agresywnie na całym boisku. Końcówka meczu to istny horror... Dzięki mocnej obronie Basketu, leszczynianie popełniają błędy. Wiarę w zwycięstwo przywraca Łukasz Krzemiński, który na 3 min do końca meczu popisuje się rzutem za 3 pkt. Chwilę później grający prezes Tomasz Pochylski wykorzystuje dwa rzuty wolne, w następnej akcji trafia również za 3 pkt i na tablicy mamy wynik 63-66 dla Leszna. Już tylko 3 pkt dzielą obydwa zespoły. Sympatycy pilskiego Basketu mocno dopingują swój zespół do zwycięstwa. Piłkę wyprowadzają leszczynianie i popełniają kolejny błąd, na trybunach ogromna wrzawa!!!. Jest 20 sek do końca spotkania, akcję z prawej strony boiska przeprowadza Łukasz Krzemiński, który jest mocno kryty i podaje piłkę do Tomasza Pochylskiego, który zamiast rzucać zza lini 6,25 m mija obrońcę i pod koszem popełnia błąd co skutkuje szybką kontrą drużyny z Leszna i ustala się końcowy wynik 63-68 :(
Można powiedzieć, że w całym meczu pilanie "nie byli sobą". Każdy wie, że jesteśmy w stanie zdobywać po 90 czy też 100 pkt w meczu, a tu zaledwie 63 punktowa zdobycz. Gdyby choć połowa oddanych rzutów wpadła to wygralibyśmy 20 pkt. Na słowa uznania zasługuje jedynie młody środkowy Basketu - Mateusz Rudnik, który powrócił do gry po kontuzji i bardzo dobrze się zaprezentował. Dla usprawiedliwienia można powiedzieć tylko tyle, że czasem zdarzają się takie mecze, w których praktycznie "nic" nie wpada (skuteczność z gry Basketu - 38%, za 3 pkt zaledwie 4 trafienia na 24 oddane rzuty co jest bardzo słabym wynikiem). Liczymy na to, że zła passa się skończy i kolejne spotkanie wygramy. Nie będzie to łatwa sprawa gdyż gramy na wyjeździe z mocnym zespołem MKS MOS Konin, z którym w poprzednim sezonie dwa razy przegraliśmy. Jeśli chcemy myśleć o zajęciu czołowych pozycji w lidze to ten mecz trzeba wygrać.
Ogromne podziękowania od zawodników, trenera i Zarządu dla najliczniej zgromadzonej publiczności spośród wszystkich występów Basketu w III lidze. Na trybunach był ponad komplet widzów (około 450 osób). Tym bardziej boli przegrana, że tak słaby mecz w wykonaniu pilan widzieli tak licznie zgromadzeni sympatycy Basketu... Teraz chcemy się zrehabilitować. Wierzymy, że taki mecz już się nie powtórzy i resztę spotkań na własnym parkiecie wygramy z każdym!!
W tym miejscu chcemy również podziękować sponsorom, którzy wspierają Klub: Firma Polster, Galeria Kasztanowa, Centrum Kształcenia Nauka, ASD TOYOTA Tadeusz Ukleja, Piwiarnia Warka, Słoneczna Przygoda, OSK DARX, Metroprint24, BZWBK Bank Zachodni, Internet Wizard, Drukarnia Kaczory, Foto Expert Robert Judycki, Kino Helios, Pizzeria Paulo oraz patronom medialnym.
Punkty dla Basketu zdobyli: Łukasz Krzemiński 19, Tomasz Pochylski 12, Mateusz Rudnik 12, Grzegorz Przewoźniak 11, Rafał Kajuth 3, Arkadiusz Urbaś 2, Rafał Cierpiszewski 2, Rafał Justynowicz 2, Maciej Tutlewski, Maciej Pasieka
|
Komentarze (0)